Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
{nazwa bloga}

Opowiadanie- czesc 3

Wyjatkowo dawno mnie nie bylo ^.^
Czas na opowiadanie :)
***
Tom zamowil nam jakies napoje, w barze kupil jeszcze paluszki slone i jakies chipsy.
Bill- co to ma byc?- zapytal lapiac chipsy koniuszkami palcow...
Tom- chipsy dla mnie ^^
Bill- tylko dla ciebie? nie zauwazyles ze tutaj nie tylke ty jestes?
Tom- oj daj spokoj, one pewnie dbaja o linie
Alex- zebys se nie zdziwil... -zasmialam sie ^^
Laya- taa... ona je wszystko a patrz jaka ma figure, jaka talie i jaka jest ladna...- zasmiala sie...
Alex- przestan mnie zawstydzac
Laya- ale taka prada co nie chlopcy?
Tom- no niech wstanie i sie pokaze z kazdej strony- usmiechnal sie cwaniacko
Alex- nie ma mowy, co ja jakas modelka czy co?
Laya- moglabys nia byc
Alex- wole tanczyc, jezdzic na desce i grac na gitarze
Laya- taaa
Tom- tanczysz?
Alex- tak, hip hop dance
Tom- i grasz na gitarze?
Alex- tak na Black Moon
Tom- co to?
Laya- ona tak nazwala swoja gitare...
Tom: aaa... niech zgadne czemu, jest pewnie czarna
Laya- tak
Chwile pogadalismy, posmiali sie i na tym sie skonczylo. Musialysmy z Laya isc juz do domu. Pozegnalysmy sie i wyszlysmy, chlopcy jeszcze zostali. Wczesniej Laya dala Tomowi moj nr. Nie wiem po co ^^ Tzn. ja nic nie wiem o tym ^o^ HeHe...
W domu Laya poszla wziasc prysznici i sie przebrac. Ja tez poszlam ubrac sie w cos cieplejszego, bo mialam tylko zwiewna sukienke, ne lubie chodzic w sukienkach, mimo iz "ladnie" w nich wygladam, bo mam zgrabne cialo, dlugie nogi i ladna opalenizne. Laya rowniez jest szczupla i ma ciemniejsza karnacje.
Gdy przyszla Layaja poszlam wziasc prysznic. Po 30min wrocilam, wlaczylysmy sobie TV. Laya poszla do kuchni i przyniosla popcorn i jakies chipsy(dla mnie ^^), sobie wziela jablko i banana. Ogladalysmy jakis durny film -.- Gdzies tak po 22 poszlysmy spac, bylysmy wykonczone. W nocy, gdzies o 2:15 przyszedl mi sms:
"czesc slodka, spisz? mam nadzieje ze nie obudzilem"..
Alex: LAYA!!!!!!!!!!!!!!!LAYA!!!!!!!!!!!! zaczelam krzyczec, myslalam ze znow Laya pisala z mojego tela smsy do chlopakow, zawsze tak robi gdy konczy sie jeje kasa.
Laya- co... -przyszla zaspana przeciagajac sie w te i we wte- o co chodzi?
Alex- znowu pisalas do kogos smsy z mojego telefonu?
Laya- nie, a co?
Alex- dostalam wlasnie smsa... o bardzo dziwnej tresci
Laya wziela moj telefon do reki i przeczytala go.
Laya- no powinnas sie cieszyc bo to do ciebie chyba, napewno nie do mnie
Alex- co ty mowisz? nie mam tego nr nawet...
Laya- odpisz zobaczymy co napisze.
Alex- no ok...
Odpisalam tak jak prosila Laya, dostalam odpowiedz, pozniej przyszlo jeszcze pare smsow... Az wkoncu chyba po 50smsie...:
"spotkamy sie? juto mam wolne popoludnie, jak bedziesz chciala to przyjdz do kafejki na plazy, bede czekal. pa slicznotko"..
Alex- i co teraz? co mam odpisac?
Laya- odpisz ze przyjdziesz. plisss... !!
Laya bardzo dobze wiedziala kto to, ale nie chciala mi mowic..
C.D.N

billtomkaulitz 12/01/2008 12:34:43 [komentarzy 0] Komentuj

Opowiadanie- część2

Na nastepny dzien, gdy tylko sie obudzilysmy planowalysmy nasz caly dzien. Laya mowila, ze pojdziemy na plaze sie poopalac troche. Ja chcialam isc do skate parku, bo prawdopodobnie maja tu najlepszy :) Oczywsice kto wygral?? Laya, bo jak by to moglo byc inaczej?? Jestesmy dla siebie jak siostry. Laya jest ode mnie mlodsza tylko o 2min. :D Nasze mamay rodzily nas w tym samym czasie...xD Tak wiec ubralysmy sie w stroje, na stroje ubralysmy jakies spodniczki, zjadlysmy sniadanko, umylysmy sie i poszlysmy na plaze...
No wzielysmy sobie jeszcze reczniki i koce. Jkaies napoje i jedzenie :) Na plazy oczywiscie bylo paru fajnych chłopakow, ale jakos mnie do nich nie ciagnelo...Jakis cud :D :)
Laya- idziesz poplywac?? Patrz to morze..mmm...
Alex- nie chce mi sie narzie..wole sie poopalac...
Laya- oki to ja ide poplywac. :)
Alex- ok... to milego plywania :D
Laya- no milego opalania sie :D
Laya poszla poplywac a ja zostalam i sie opalalam. Mialam na glowie taki kapelusik..Taki ialy z taka zielona wstazeczka..taka malutka :)A na nosie mialam okularki :)Gdy tak slodko sie opalam dostalam pilka po glowie. Srasznie sie wkurzylam, bo spadly mi okulary i slonce mnie razilo :/ Podbiegl do mnie jakis chłopak i zaczal przepraszac...LoL . Podnislam okulary z piasku i wstalam. Popatrzylam nieco w gore i zatkalo mnie...Normalnie dostalam pilka od samego Billa Kaulitza... Zaniemowilam z wrazenia...
Bill- sorki moj brat nie chcial w ciebie rzucic pilka...
Alex- ja..ja..jasne...
Bill- jeszcze raz przepraszam za brata...
Popatrzylam w strone Toma i sie usmiechnelam lekko...
Tom- Bill no chodz juz..
Bill- no ide chyba, nie?/
Alex- no to narka...:)
Bill- no..
Poszedl a ja spowrotem polozylam sie na kocu i sie opalalam. Po jakichs 15min. przyszla Laya. Ochlapala mnie troche woda.
Laya- moze zagramy z tymi chłoapakami w siatke?? Qrde kogo oni mi przypominaja?? Hmm...
Alex- nie zgadniesz kto to..Chociaz moze zgadniesz...
Laya- to przeciez Bill i Tom!!
Alex- no..dostalam przed tem pilka od Toma... xD Laya- no chodzmy tam..prosze. Musimy ich poznac..:)
Alex- no dobra...:)
Szlysmy w ich strone, gdy nagle Laya dostala pilka w brzuch od Toma... Upadla na ziemie, bo dostala bardzo mocno :/
Bill- (przyiegl do nas) nic ci nie jest??
Laya- nie...
Bill- napewno?
Laya- nie...tzn. tak...tzn. wszystko dobrze...
Bill- to fajnie. Moeilem mu zeby nie gralm w siatke na plazy gdzie sa dziewczyny...:/
Tom- ta mi mowlies...(podszedl do nas)
hey dziewczyny..
Laya- czesc...ała...
Tom- sorki, ze w ciebie rzucilem..to mialo byc w twoja kolezanke..
Laya- hehe..spudlowales..
Alex- haha fajny zart...
Tom- to nie bym zart...:P (zazartowal)
Alex- a chyba ze...:)
Tom- moze sie jakos odwdziecze za to i zaprosze wasna cole?? Ciebie Bill tez zapraszam... :D
Bill- ja sie na to zgadzam...
Alex- no dobra...
Laya- ja tez sie zgadam :) a tak apropos to Laya jestem, a to moja przyjaciolka Alex...
Tom- Tom..a to moj braciszek Bill...
Alex- milo mi...to idziemy czy nie??
Bill- idziemy..
Bill pomogl wstac Layi z ziemi (podal jej reke). Poslzismy do pobliskiego pubu gdzie czesto bywali bliznacy wraz z Gustavem i Georgiem...
Laya- a gdzie Gustav i Georg?
Tom- oni zostali w hotelu. Mieli jakas wazna sprawe do zalatwienia...:D

C.D.N

billtomkaulitz 5/12/2006 21:02:41 [komentarzy 1] Komentuj

Opowiadanie- część1

Cześć. Mam na imie Alex i mam 16lat. Razem z moja przyjaciółką Laya uwielbiamy zespół Tokio Hotel. Jestesmy raczej spokojne na rozne wiesci o nich itd. Nie piszczymy, gdy uslyszymy, ze maja np. koncert w Berlinie (gdzie mieszkamy) lub cos w tym stylu :)
Są wakacje i gdy tylko znajdziemy chwilke wolnego idzmey sie poopalac do ogrodka. Mieszkamy razem. Mamy dosc duzy dom na przedmiesciach Berlina. Duzy ogrodek i dwa psy- Maxa i Lady. Lady (dog argentynski)to moja kochana sunia, a Max(dog arlekin) to piesek Layi... Bardzo kochamy nasze pieski :) Maja juz ponad 2lata.
Na wakacje wyjezdzamy na Majorke do naszego domQ. Nasi rodzice wykupili domek, zebysmy mialy gdzie spedzac wakajce :) W koncu mama Layi i moja mama poznaly tu naszych ojcow..:D.
Nasz pokoj... Zaczełam sie pakowac do wyjazdu, bo zostaly jeszcze tylko 2dni na spakowanie i pozegnianie sie z wszystkimi.
Gdy sie juz spakowalam razem z Laya to poszlysmy sie pozegnac z wszystkimi :) No pare osobek zostawilysmy na koniec :) M.in: Marco (Laya sie w nim bujnela), Katie(nasza najleopsza przyjaciolke) i naszych kolegow z parafii..LoL
Te dwa ostatnie dni syrasznie szybko zlecialy :( Nadszedl ten wielki dzien, dzien wyjazdu xD
Mamy odwiozly nas na lotnicko. One z nami nie leciala, bo mialy duzo pracy. Moja mama ma wlasny sklep z odzieza dla skatow, a mama Layi jest projektantka mody.
Lotnisko.
Pozegnalysmy sie z mamami i wsiadlysmy do samolotu. Przed nami siedzialy jakies dwie dziewczyny,a za na mi jacys dwaj chłopcy. Nawet fajni :) Byli polakami :)- Marcin i Kamil. Mo odrazu w oko wpadl Kamil(sk8t, sliczny i wogle), Layi za to spodobal sie Marcin (taki maly pedalek LoL). Nie no spoko byli nawet :) Fajnie sie z nimi gadalo :D Po paru godzinach lotu dolecielismy na miejsce. Bylo slicznie. Ladniej niz w tamtym roku..hehe :D Zadzwonilysmy po taxi i pojechalysmy do domQ. Rozpakowalysmy sie i poslzysmy na miasto.
Laya- fajnie tu. Duzo sie zmienilo :)
Alex- no, jakos tak teraz lepiej :) Ej patrz jakie ciacho idzie po lewj...
Laya- fujj..jak on moze w takich spodnaich chodzic?? Drugo Tom Kaulitz :/
Alex- o wlasnie musze kupic sobie gazete "Brawo" tutaj sa chyba czy nie ma??
Laya- chyba nie ma...:)
Alex- super...Musze zadzwonic do mamy zeby mi przyslala :)
Laya- buhehehe
Alex- mowie serio...
Laya- ta idz ty inna jestes :)
Alex- wiem... o patrz na tego!!! Boski!!!!
Laya- idz idz juz...
Alex- no dobra, chodzimy na lody...
Laya- sorki telefon mi dzwoni :/
Alex- oki...
Laya odebrala telefon.
Laya- tak słucham?
Marco- no hey to ja Marco...
Laya- a siemka :)
Marco- i jak tam??
Laya- a dobrze, a co u was??
Marco- tesknimy za wami!!
Laya- my za wami tez... pozdrow tam wszystkich
Marco- nie ma sprawy :D co porabiacie?
Laya- a jestemy na miescie i idziemy wlansie na lody...
Marco- moge zgadnac co robi Laex...
Laya- no zgaduj...Napewno nie zgadniesz...xD
Marco- stoi kolo ciebie i gapi sie na jakiegos chłopaka...sk8ta...
Laya- niestety, ale zgadles...xD
Marco- no proste :)
Laya- a co tam u Katie??
Marco- a dobrze, siedzimu teraz u Boba w pubie...
Laya- pozdrowcie go od nas :)
Marco- jasne...
Laya- okey ja koncze, bo Alex mnie gdzies ciagnie :/
Marco- oki papa, pozdrow ja...
Laya- oki...papa
Odlaczyla sie. Poslzysmy na lody, a potem polazimy troche po sklepach. Musialysmy kupic sobie pepsi, bo nie mialysmy nic do picia przy sobie, a w domQ tez nie bylo :( LoL. i jak my przyjechalysmy?? HeHe...
Na Majorce w jednym z hoteli, a dokladnie w hotelu "Plaza" mialysmy takiego odbrego znajomego. Postanowilysmy go odwiedzic.
Hotel "Plaza". Godzina 16:38.
Laya- ciekwa gdzie on jest...
Marchello- Laya??
Laya- Marchello!!!! Siemasz...
Marchello- a gdzie Alex??
Laya- tutaj...
Marchello- gdzie??
Laya- gdzie Alex?? Pewnie kogos upatrzyla... :)
Marchello- poszukajmy jej. Co wy tu robicie??
Laya- ta musialysmy odwiedziec ciebie i nasz stary domek :) HeHe
Marchello- o idzie nasza zagubiona...
Laya- gdzie bylas??
Alex- przed hotelem. Mam nr do tego chłopaka...:)
Laya- super :/
Marchello- Alex...:D
Alex- Marchello...co tam? Dawno sie nie widzielismy :)
Marchello- no, u mnie spoko. Praca- dom, dom- praca i tak w kolko. A cou was??
Alex- a u nas to tak jak zawsze. Nic...
Marchello- a co u rodzicow??
Alex- moja mama rozwiodla sie z ojcem rok temu, a mama Layi pol roku temu :/ I taka to rodzina...xD
Marchello- a to przykro mi..
Laya- a mi nie :D
Marchello- moz epojdziemy do kawiarni, bo tu raczej nie ebdziemy rozmawiac :)
Laya- jasne :)
Poszlismy do kawiarni. Zamowilismy sobie herbate i jakies ciastka. Obgadalsimy wszystko. Doslownie. Gdzies o godzinie 20:00 poszlysmy do domu. Bylysmy tak zmeczone, ze gdy tylko sie przebralysmy zaspalysmy....

C.D.N

billtomkaulitz 5/12/2006 16:44:30 [komentarzy 0] Komentuj

Siemka

Na tym blogu beda opowiadania o TH i moze jeszcze cos :)
Nie no beda raczej same opowiadania :D
W roli główNEj ja-Alex, moja przyjaciolka- Laya, Bill i Tom Kaulitz :)
Zapraszma do czytania i komentowania :]

BOHATEROWIE:
Laya
Alex

i oczywiscie:



Qje za uwage ^^

billtomkaulitz 2/12/2006 18:17:17 [komentarzy 0] Komentuj







| Lay&html by Patzii dla Patzii |

L i c z n i k

Bylo Was 2737 ^^ A v a t a r

Dodaj do Ulubionych


A r c h i w u m

2008
Styczeń
2006
Grudzień



L i n k i

Tom Kaulitz...Sex Bomb??
Tom fans
~*TOM KAULITZ*~
Czarodziejka z Ksiezyca odc.1 ^^





\



Music By Bloguj.Net






Music By Bloguj.Net
blog4u